Pages - Menu
Popular Posts
-
Tego lata w Zawrociu Autor: Hanna Kowalewska Ta książka znalazła się w rekomendacjach dla mnie. Przeczytałam opisy, wydawała s...
-
Ostatni elf Autor: Silvana De Mari "Ost atniego Elfa" wypatrzyłam na portalu o ksi ążkach. Miał dobre re...
-
Trzepot skrzydeł Autor: Katarzyna Grochola Książkę tą poleciła mi znajoma, nie wspominała jednak o czym jest. Z opis...
Etykiety
Afryka
(1)
dla młodzieży
(2)
dzieci
(1)
elfy
(1)
fantastyka
(1)
historia
(2)
hobbit
(1)
klasyka
(1)
Kraszewski
(1)
lata 70
(1)
lata 80
(1)
literatura polska
(1)
literatura współczesna
(1)
miłość
(1)
obyczaj
(1)
pamiętnik
(1)
powieść
(2)
prowincja
(1)
przygoda
(4)
Rosja
(1)
spadek
(2)
społeczeństwo
(1)
tajemnica
(1)
wojna
(2)
wspomnienia
(2)
wyzysk
(1)
XIX wiek
(1)
Zaglądam
Obserwatorzy
Liczba wyświetleń
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Translate
Category List
- Afryka (1)
- dla młodzieży (2)
- dzieci (1)
- elfy (1)
- fantastyka (1)
- historia (2)
- hobbit (1)
- klasyka (1)
- Kraszewski (1)
- lata 70 (1)
- lata 80 (1)
- literatura polska (1)
- literatura współczesna (1)
- miłość (1)
- obyczaj (1)
- pamiętnik (1)
- powieść (2)
- prowincja (1)
- przygoda (4)
- Rosja (1)
- spadek (2)
- społeczeństwo (1)
- tajemnica (1)
- wojna (2)
- wspomnienia (2)
- wyzysk (1)
- XIX wiek (1)
O mnie
- Ania
- Lubię czytać w wolnych chwilach, których niestety nie mam za dużo. Czytam wyłącznie dla przyjemności. Nudne książki porzucam, po co się męczyć ;) Uwielbiam szyć i przerabiać. Wszelkiego rodzaju ZPT są mi bliskie.
Szukaj na tym blogu
czwartek, 31 stycznia 2013
Historia o Janaszu Korczaku i o pięknej Miecznikównie
Autor: Józef Ignacy Kraszewski
liczba stron: 347
O książce tej wspominał mi kiedyś tato. Znalazłam ją na strychu, strasznie już zniszczoną, bo wydanie z 1962r. Tak tak stara już, ale z duszą.
Jakoś tak długo chodziłam koło niej, nie po drodze mi było jakoś do tego typu książek. Pisana przecież współczesną dla nas polszczyzną nie jest, wymagała większego skupienia. Nigdy nie pałałam miłością do książek "historycznych", w szkole czytało się Potop, Krzyżaków, ale jakoś w pamięci mi żadna nie utkwiła. Może to dlatego, że w szkole to inne czytanie, czyta się, aby szybciej, aby przeczytać. Trzeba dorosnąć do takich książek i czytać je z własnej woli, z przyjemnością. Tą pozycję warto było przeczytać.
Piękna historia z czasów króla Jana III Sobieskiego, czyli. XVII wiek.
Opowiada historię miłości
młodego biednego sieroty Janasza Korczaka do córki jego dobroczyńcy,
bogatego pana. Rodzice chłopaka umarli jak był mały, a jego wziął pod opiekę miecznik. Janasz Korczak gorąco i prawdziwie pokochał jego córkę Jadzię,
uważał jednak, że nie jest godzien starać się o nią wbrew woli rodziców
dziewczyny, którzy pragnęli dla córki bogatszego męża, choć Janasza kochali jak własnego syna.
Moja ocena: bardzo dobra
Etykiety:
historia,
Kraszewski,
przygoda
|
0
komentarze
piątek, 25 stycznia 2013

Trzepot skrzydeł
Autor:
Katarzyna Grochola
Książkę tą poleciła mi znajoma, nie wspominała jednak o czym jest.
Z opisu na okładce też raczej jasno nic nie wynika „Hanka ma męża, pracę, własny dom. Dlaczego nie promienieje szczęściem? Przecież kocha i jest kochana. A jednak…”.
Hanka- główna bohaterka spotkała mężczyznę swoich marzę. Wszystkie koleżanki go jej zazdrościły. Był żonaty, jednak żona go zostawiła, bez słowa wyjaśnienia. A jednak coś w tym było. Po kilkudziesięciu stronach (a może nawet kilkunastu) dowiadujemy się,
że książka ta przedstawia historię kobiety, którą bije mąż.Nie jest to jednak książka porywająca, nie ma dreszczyku emocji, nic co mogłoby przykuć na dłużej moją uwagę. Jest to wprawdzie relacja kobiety, która żyje z despotycznym mężem mówiącym, że kocha, a który zarazem wyrządza największą z możliwych krzywd.
Myślałam, że ta powieść mnie wciągnie (bo temat poruszający). Nic jednak takiego się nie stało.
Historia może i jest bolesna, prawdziwa, niestety nie przypadła mi do gustu forma w jakiej została podana.
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania:
2008
liczba stron: 168
Projekt okładki: MarekWajda
środa, 23 stycznia 2013
Ostatni elf
Autor:
Silvana De Mari
"Ostatniego Elfa" wypatrzyłam na portalu o książkach. Miał dobre recenzje. Przeczytałam fragment w sieci i spodobał mi się. W końcu miałam go w swoich rękach. Wcześniej omijałam takie historie szerokim łukiem, jakoś do fantastyki mnie nie ciągneło. Tu jednak urzekł mnie "niedawno narodzony". Bohaterem jest Yorsh, ostatni elf na świecie. Czuje się zagubiony w opustoszałej, deszczowej krainie, takie elfie dziecko, niewinne, nie rozumiejące świata ludzi. Książka ma specyficzny styl, dużo opisów, wyliczeń. Ot taki bajkowy świat i albo się go polubi albo nie. I tu właśnie zonk. Mi książka podobała się do połowy. Później zawiało nudą niestety. Wolałam przygody małego elfa, niż tego już starszego. Choć książka porusza fajną tematykę, mówi o tolerancji, odrzuceniu, samotności, lecz również o miłości i przyjaźni,to jednak nie dla mnie. Szkoda. Bo fajnie się zapowiadała.
Moja ocena: 5/10
tłumaczenie: Anna Filip
tytuł oryginału: L?ultimo elfo
wydawnictwo: W.A.B.
data wydania:
kwiecień 2008
liczba stron: 312
I po cholerę mi to było
Autor:
Marta Osa
Książkę tą wcisnęła mi Pani w bibliotece, bo przyszłam trochę późno, a ona chciała zamykać. Powiedziała, ze to nowość (w naszej bibliotece i podobno"fajne") więc wzięłam. Faktycznie, książka ukazała się w 2012 r, a mi się chciało jakiejś "nowości". No i co. W sumie przyjemna książka. Choć jakoś nie pałam entuzjazmem do książek opisujących życie kobiet w "średnim wieku", to jednak tą całkiem fajnie się czytało.
Bohaterka (uwielbiająca popijać Metaxę- dla mnie dziwne, bo ja nie lubię ;)) to Olka, która chce coś zmienić w swoim życiu. A w zasadzie została do tego niejako zmuszona, bo po napaści na księdza w szkole, dostała rok urlopu na "podreperowanie zdrowia". Postanowiła zająć się swoim zaniedbanym ogrodem. Od niego wszystko się zaczęło. Po odejściu męża nie umie sie za bardzo odnaleźć i ciągle za nim tęskni, ale szuka nowej miłości. Co z tego wyniknie, no już nie napiszę :)
Książka na weekend w sam raz. Dla mnie przeciętna.
Moja ocena: 5/10
wydawnictwo: Zysk i Spółka
data wydania:
2012
liczba stron: 264
wtorek, 22 stycznia 2013
Wielkie zasługi
Autor:
Joanna Chmielewska
Po przeczytaniu "Nawiedzonego domu" wzięłam się po kolejną książkę z cyklu. W tej książce Pawełek i
Janeczka znów starają się rozwikłać tajemnicę. Tym razem akcja dzieje się nad morzem. Ktoś rozkopuje
groby z czasów drugiej wojny światowej, na dodatek w okolicy zaś szerzą się
kradzieże bursztynu.Te dwie sprawy mają ścisły związek...
Nic więcej nie napiszę, żeby nie zdradzać szczegółów.
Niestety książka dużo mniej podobała mi sie niż "Nawiedzony dom" sama nie wiem czemu. Ta sama autorka, ten sam cykl, a nie szła mi kompletnie. Szkoda. W zanadrzu mam jeszcze "Skarby". Może ta okaże się ciekawsza.
Moja ocena: 5/10
seria/cykl wydawniczy:
Pawełek i Janeczka
wydawnictwo: Kobra Media
data wydania:
lipiec 2004
liczba stron: 268
Etykiety:
dla młodzieży,
przygoda
|
0
komentarze

Autor:
Joanna Chmielewska
Po tą książkę sięgnęłam po lekturze najpierw "Zwyczajnego życia" i pozostałych z cyklu o Teresce i Okrętce.
Tym razem mamy do czynienia z Janeczką i Pawełkiem, całą rodziną Chabrowiczów no i psem Chabrem .
tak pokrótce mówiąc, aby nie zdradzać zbyt dużo powiem tylko, że rodzina otrzymuje spadek, którym jest dom. No tu zaczynają się przysłowiowe schody. Remont, odkrywane tajemnice,duchy i inne.
Chmielewska ma swój styl pisania, trochę chaotyczny, ale przyjazny. Książkę czyta się szybko i lekko. Może nie jest jakoś bardzo wciągająca (albo ja jestem za stara na nią ;)) Niemniej jednak podobała mi się. Taka odskocznia od cięższych lektur.
Moja ocena: 7/10
wydawnictwo: Kobra Media
data wydania:
listopad 2008
liczba stron: 286
Etykiety:
dla młodzieży,
przygoda,
spadek
|
0
komentarze
Pod niemieckimi łóżkami. Zapiski polskiej sprzątaczki
Autor: Justyna PolanskaO książce usłyszałam po raz pierwszy w jakimś programie telewizyjnym. Z tego co usłyszałam wydawała się całkiem ciekawa. O czym jest? Polka trzydziestodwuletnia ( autorka książki) od dziesięciu lat sprząta niemieckie domy. Opowiada jakie dziwne historie jej się przydarzają, co Niemcy mają do ukrycia, czy faktycznie są tacy porządni za jakich uchodzą.
Co myślę o książce? A no może i autorka miała fajny pomysł na książkę, jednak nie bardzo jej ona wyszła. Wieje nudą ze wszystkich stron. Niestety, nie tego się spodziewałam. takie zwykłe opowiastki, jak z pamiętnika, brak tu jakiejś akcji, no czegoś co by wciągnęło czytelnika. Niestety wynudziłam się czytając tą książkę i już miałam zostawić ją w połowie, ale jakoś dobrnęłam do końca. Szybko się czyta, spokojnie tekst można by "ścieśnić" i wyszłoby o połowę stron mniej, no ale to wtedy już nie robi takiego wrażenia, prawda?
Jedynie co mi się podobało w tej książce to okładka.
Moja ocena: 2/10
Wydawnictwo: Świat Książki
Oprawa: miękka
Ilość stron: 208
Etykiety:
pamiętnik,
wspomnienia
|
1 komentarze
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Autor: John Ronald Reuel Tolkien
Powieść ta uznawana jest za prolog Władcy Pierścieni.Ja Władcy Pierścieni nie czytałam,ogladałam jedynie filmy.Wcale nie przeszkadzało mi to sięgnąć do Hobbita. Zaciekawiłam się ta książką oczywiście po pojawieniu się filmu w kinie. Zanim jednak obejrzę film, stwierdziłam, że wypadałoby przeczytać książkę.
Wyszukałam ją w bibliotece i przeczytałam w weekend. Dla mnie to bardzo szybko, bo czasu w ciągu dnia mam mało na czytanie.
Książka opowiada o wyprawie hobbita Bilba Bagginsa, trzynastu krasnoludów i oczywiście i czarodzieja Gandalfa, do siedziby smoka Smauga. Krasnoludy pradną zemścić sie na smoku za krzywdy jakie uczynił ich przodkom. A czego bardziej jeszcze pragną to odzyskać skarb, którego obecnie strzeże smok. Wędrowcy w czasie tej podróży mają wiele różnych przygód. Zawsze jednak udaje się im wyjść cało z opresji.
Książka podobała mi się, choć chwilami za dużo było dla mnie tej wędrówki, nie mogłam się doczekać finału. Oni ciągle szli, szli, szli, no ale o tym właśnie jest ta powieść. Podobał mi się magiczny świat pełen globlinów, elfów, krasnoludów. Opisy w książce są bardzo szczegółowe, tak, że można poczuć co miał na myśli autor. Niektórym to się może właśnie nudzić. Mi jednak pozwoliło doskonale wczuć się w klimat.
Podsumowując jest to lekka i przyjemna lektura. W sam raz dla kogoś, kto chce rozpocząć swoją przygodę ze światem Tolkiena. Po jej przeczytaniu będzie miał pełen obraz, czy Tolkienowski świat mu odpowiada czy nie.
Moja ocena: 6/10 (czyli dobra)
Cytaty z książki:
„Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.”
„Przygody! To znaczy: nieprzyjemności, zburzony spokój, brak wygód. Przez takie rzeczy można się spóźnić na obiad.”
Wydawca: Iskry
oprawa miękka, dodruk w 2006r. i w 2011 pod
Projekt okładki: Andrzej Barecki
Wyszukałam ją w bibliotece i przeczytałam w weekend. Dla mnie to bardzo szybko, bo czasu w ciągu dnia mam mało na czytanie.
Książka opowiada o wyprawie hobbita Bilba Bagginsa, trzynastu krasnoludów i oczywiście i czarodzieja Gandalfa, do siedziby smoka Smauga. Krasnoludy pradną zemścić sie na smoku za krzywdy jakie uczynił ich przodkom. A czego bardziej jeszcze pragną to odzyskać skarb, którego obecnie strzeże smok. Wędrowcy w czasie tej podróży mają wiele różnych przygód. Zawsze jednak udaje się im wyjść cało z opresji.
Książka podobała mi się, choć chwilami za dużo było dla mnie tej wędrówki, nie mogłam się doczekać finału. Oni ciągle szli, szli, szli, no ale o tym właśnie jest ta powieść. Podobał mi się magiczny świat pełen globlinów, elfów, krasnoludów. Opisy w książce są bardzo szczegółowe, tak, że można poczuć co miał na myśli autor. Niektórym to się może właśnie nudzić. Mi jednak pozwoliło doskonale wczuć się w klimat.
Podsumowując jest to lekka i przyjemna lektura. W sam raz dla kogoś, kto chce rozpocząć swoją przygodę ze światem Tolkiena. Po jej przeczytaniu będzie miał pełen obraz, czy Tolkienowski świat mu odpowiada czy nie.
Moja ocena: 6/10 (czyli dobra)
Cytaty z książki:
„Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.”
„Przygody! To znaczy: nieprzyjemności, zburzony spokój, brak wygód. Przez takie rzeczy można się spóźnić na obiad.”
Wydawca: Iskry
oprawa miękka, dodruk w 2006r. i w 2011 pod
Projekt okładki: Andrzej Barecki
Etykiety:
elfy,
fantastyka,
hobbit,
przygoda
|
0
komentarze
sobota, 19 stycznia 2013
Witam na moim blogu. Założyłam go, bo lubię czytać książki. Nie mam na to zbyt wiele czasu,ale staram się chociaż raz w miesiącu przeczytać jakąś książkę. Będę tu zamieszczała recenzje tych przeczytanych,jak i przedstawiała nowości wydawnicze. Mam nadzieję, że będziecie do mnie często zaglądali.
Zapraszam, wkrótce pierwsza recenzja.
Zapraszam, wkrótce pierwsza recenzja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)